Nie lubię 'Lubię to!'

Autor: Meet My Shoes, Gatunek: Proza, Dodano: 01 września 2014, 12:59:26

Idźcie do świata i lajkujcie…

 

Bo chodzi o lajki. Lajki tak próżne jak te, które Zuckenberg potwierdza, w permanentnym szale klikania jak w schemacie monotonii Diablo, na fanpejdżu fejsbuka na fejsbuku. W całym swoim szyku i klasie, i w skórzanym fotelu z zegarkiem Vacheron Constantin na ręce. Na złość Fenicjanom, których środek płatności zamienia się powoli w kciukogówno, które jest tak potrzebne krajom trzeciego świata, jak i wszystkim innym krajom w kolejności chronologicznej. Jak Multipla. Z tym samym zdeterminowanym wyrazem delfina gwałciciela, którego celem jest zaliczenie jak największej ilości ssaków naczelnych mimo ich adamsowskiej przewagi intelektualnej.

A już po jednym lajknięciu możesz popaść w uzależnienie. I skończyć na przedmieściach LA. Sprzedając lewy, marokański crack i nosząc postrzępione Wranglery z hawajską koszulą za paskiem i z smartfonem w kieszeni z przesyłaniem danych zgodnie z azjatyckimi normami.

Tak. Zgodnie z carrowską tezą uzależnienia chcemy więcej- nie mniej. I idziemy i lajkujemy w cyberprzestrzeni wszystko. Wbrew wszystkiemu, nawet jeśli czegoś nie lubimy. A to nie jest zgodne z tą słynną amerykańską demokracją.

Choć daje to pewną satysfakcję. Gdy możesz podnieść swoją hipokryzję do kwadratu i podnieść wysoko kciuka za to, że ktoś zaraził się jakaś chlamydią…

 

…choć ćpun, którego opłaciłeś zarzekał się, że ma WZW typu C.

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się