Nikt już nie czyta prozy...

Autor: Meet My Shoes, Gatunek: Poezja, Dodano: 24 sierpnia 2014, 13:15:47

- Umieram!- wrzeszczał ktoś- Powiedzcie, że umieram!

- Ktoś umiera.

- Kto?

- Ktoś kto umiera.

- Wiem to. Ale…- zawahał się przez chwilę- chyba ja też oberwałem.

- Gdzie?

- Nieważne. Jest już pod ubraniem.

- Może…

- Nie! Nie dotykaj mnie lepiej. To może się źle skończyć.

- Nie zostawiaj w tyle! Chodź!

- Mi już nie możesz pomóc. Unikanie ich przez tyle lat w terenie, okazało się jedynie przychylnym fartem w moją stronę. Cóż za słodką zemstę ma zemsta w tej chwili, hę?- dodał dziarsko puszczając oko i uśmiechając się w ten charakterystyczny sposób…

Już się z tym pogodził.

- Czy mogę coś jeszcze zrobić?

- Papierosa. Papierosa mi dajcie.

Wziął papierosa do ust z podanej paczki i czekał na zapalniczkę, ukrywająca się w kieszeniach, których po tylu godzinach wydawało się miliony.

- Żyjesz?- wrzasnął krztusząc się dymem.

- Umieram- odparł ktoś kto umierał.

Zakrztusił się raz jeszcze a twarz oblała mu się zimnym potem.

- Kieruje się w stronę podbrzusza. Ma mnie.

- Możemy go jeszcze złapać.

- Idioto!- wrzasnął sierżant.- Masz chusteczki!?

- No… mam.

- Dlaczego o tym nie wspomniałeś?

- To powinna być twoja kwestia.

- Głąb jesteś… A nie. Idioto! Dawaj!

- Chyba…

- Co?

- Chyba, mam…

- Umieram!- wrzeszczał ktoś.

- Umieraj!- wrzasnęli oboje w odpowiedzi.

- Mam… Mam… Udało się!

- Ale… Ale jak? Jak ona się tam dostała?

- Nie wiem. Jedna kropla. Zawsze przedrze się jedna kropla.

- Jak to w deszczu.

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się